Było ciepło , letni wiatr rozwiewał moje włosy , układające się w fale . Siedziałam na łące , rozkoszując się widokiem ptaków , kwiatów i promieni słońca , które opływały moją twarz . Widziałam to wszystko . Naprzeciwko ujrzałam trzy osoby zmierzające w moim kierunku . Wyglądali dokładnie tak samo,jak cztery lata temu . Mama ,tata, Danielle ...
-Charlotte , kochanie , wstawaj .
No i obudziłam się. Obudzono mnie z pięknego snu , w którym widziałam ich ... W którym w ogóle coś widziałam . Bo cztery lata temu straciłam wzrok . To wrodzona wada. Oczywiście, mogłabym widzieć , gdybym tylko miała pieniądze na operację . I tak muszę znosić kpiny , bo jestem podopieczną fundacji , a moi rówieśnicy nie koniecznie akceptują odmienność . Ale i tak musiałam wcześniej dorosnąć . Tata był ciągle w pracy,podobnie jak mama. Nie mieli dla nas czasu,zero. Opiekowałam się sama moim młodszym bratem , Justinem . Kiedy na niego patrzałam , było mi go szkoda . Mój maluszek , który dorósł w tym samym czasie ,co ja , mimo że jest między nami sześć lat różnicy . Swoją drogą,strasznie mnie ciekawi,jak Jus teraz wygląda. Był taki śliczny,jako maleństwo. Szare,duże oczka,ciemne włoski,dołeczki w zarumienionych policzkach. Teraz,kiedy moim narządem wzroku jest dotyk i to ,co powie mi mama , niewiele wiem. Na wszystkich patrzę jedynie dłońmi . Ale jest plus - wyobraźnia działa ... O ile mogę to nazwać pozytywem . Wygramoliłam się z łóżka i wsunęłam na stopy kapcie ,które leżały tam , gdzie zawsze. Znałam na pamięć cały dom , jak i miasto. W końcu piętnaście lat życia jeszcze wszystko widziałam . Co do ubierania się - miałam swój styl i mama tego nie zmieniła. Zawsze potrafiła mi doradzić co do ubioru i teraz ona wybierała mi ubrania . Z resztą tak samo było z Danielle - z nią chodziłam na zakupy ,znałyśmy się od najmłodszej i zawsze trafiała w mój gust.
- Co dzisiaj ubiorę , mamo ? - krzyknęłam z góry , bo słyszałam , że mama krząta się po kuchni .
- Wybrałam ci proste,czarne rurki i luźny sweter w kwiaty , bladoróżowe róże .
- Dzięki ! - odkrzyknęłam i odnalazłam drogę do krzesła,na którym leżały ubrania . Po krótkim czasie orientowania się ,gdzie przód ,a gdzie tył ubrałam się i zeszłam na dół . Rękoma znalazłam stół w jadalni i usiadłam na swoim miejscu . Wszyscy już przy nim siedzieli . Dźwięk odsuwanego krzesła - pewnie tata wybiera się do pracy .
- Tato , już idziesz ?
Podszedł do mnie i ucałował mnie w czoło .
- Jak ona to robi ? - zapytał z nutą śmiechu w głosie . - zawsze wie,kiedy już idę .No , pa kochani.
- Pa ! - odpowiedziała mama z Justinem jednocześnie .
- Justin , zjadłeś ? To biegnij mi do sklepu i kup jajka , dobrze ?
- Jeeeju , mamo , mam trening zaraz !
- No chyba Charlotte nie pójdzie za ciebie !
- Mamo , przecież znam miasto . Ja pójdę . Daj mi pieniądze . Gdzie jest moja kurtka ?
- Wisi na wieszaku przy wyjściu . - odpowiedziała mama i wyjęła z kieszeni banknot ,który dała mi do ręki. Wstałam od stołu i powoli podeszłam do wieszaka . Wyczułam pod dłonią jeansowy materiał i zdjęłam go,zarzucając sobie na ramiona .
- Zadzwoń po Dani może co ? - Justin niespodziewanie objął mnie . Pogłaskałam go po głowie . - No wiesz,jak byś przechodziła przez ulicę .
- Kocham cię mały . - ucałowałam jego policzek .
- Już nie taki mały .
- Nie martw się o mnie , dorosły . - uśmiechnęłam się lekko i nacisnęłam klamkę . Powiew Londyńskiego wiatru obudził mnie kompletnie . Tak , londyńskiego . Ale nie przerywaj czytania . Pewnie myślisz,że to kolejna , oparta na tym samym historia dziewczyny mieszkającej w Londynie ,która zaraz spotka swoich idoli? Mylisz się . Bo , w brew pozorom, sama w sobie moja historia jest niezwykła. Jeśli wytrwasz , to niedługo się przekonasz .
Jest prolog ! :) zachęcam do komentowania , to dla mnie bardzo ważne . <3
Wspaniały prolog! Naprawdę.. po prostu idealny.. <3
OdpowiedzUsuńNa pewno będę zaglądać! Czekam na rozdział 1 :)
Sorry w ogole ze nie przeczytalam tego wczesniej, ale nie mialam za bardzo czasu... xx same sprawdziany i duuuuzo nauki-.-
OdpowiedzUsuńAle teraz po przeczytaniu tego wspanialego prologu niecierpliwie czekam na rozdzial 1szy =D <3<3
Oo jaa, zaje*isty prolog.. ;D Nieźle się zapowiada, miejmy nadzieję, że niedługo dodasz 1 rozdział.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i będę zaglądać tu, obiecuję ;*